Dzisiejszy wpis powstał w oparciu o temat lekcji jednego z moich live’ów: „Relacja z matką / ojcem. Jak uwolnić ranę odrzucenia z dzieciństwa i przestać uciekać?”. Na podstawie metodologii pięciu ran stworzonej przez kanadyjską terapeutkę Lise Bourbeau.
Z typologią pięciu ran z dzieciństwa spotkałam się po raz pierwszy kilka lat temu. Pamiętam, jak czytałam z wypiekami na twarzy opis każdej rany i myślałam „wow, ta kobieta zna mnie na wylot”. Przeglądałam się w opisach ran jak w lustrze. Trochę z przerażeniem, a trochę z tanią satysfakcją cierpiętnicy utyskującej na swój ciężki los. Na szczęście, w końcu przyszło zrozumienie… Kawałek po kawałku zaczęłam rozpoznawać mechanizmy umysłu EGO, zdejmować maski i dotykać swojej prawdziwej esencji.
Dzięki transformacji, której doświadczyłam, jestem żywym i chodzącym dowodem na to, że rany można uzdrowić, a maski zrzucić. Cały czas jestem w procesie uwalniania – jednak zmiany, jakie zaszły we mnie i w moim życiu, napawają optymizmem i nadzieją. I dlatego stworzyłam cykl live’ów i artykułów na temat pięciu ran z dzieciństwa. Skoro ja dałam radę przejść tę drogę, to Ty również.
Rana odrzucenia. Skąd się bierze?
Zacznijmy od początku. Rana odrzucenia to najgłębsza emocjonalna rana, która kształtuje się od poczęcia do pierwszego roku życia w kontakcie z rodzicem tej samej płci, czyli u dziewczynek z mamą, u chłopców z tatą. Dotyczy fundamentalnego prawa do istnienia.
Największy lęk: panika
Maska rany odrzucenia: uciekający / wycofany
Zdjęcie maski i uzdrowienie rany: bycie skutecznym
Największa potrzeba: posiadanie prawa do istnienia
Rana odrzucenia. Jak manifestuje się w ciele?
Odrzucenie to nie tylko psychiczna rana – widać je namacalnie w ciele. Typowe cechy fizyczne to:
Budowa: drobna, filigranowa sylwetka, bardzo szczupła, jakby „skurczona”;
Mięśnie: słabe, ciało wygląda na kruche, ulotne;
Postawa: pochylone ciało, skulone, jakby chciało się zmniejszyć;
Części ciała: niektóre części ciała mniejsze niż inne (np. piersi, pośladki, stopy, dłonie);
Oczy: smutne, przestraszone, spojrzenie często „nieobecne”, widoczne cienie pod oczami;
Skóra: problemy skórne zwłaszcza na twarzy;
Gesty: ruchy szybkie, nerwowe albo przeciwnie – wycofane, unikające kontaktu;
Głos: słaby, zgaszony;
Ubrania: w kolorze czarnym, żeby nie rzucać się w oczy.
Wrażenie, że ciało mówi „Chcę zniknąć, boję się odrzucenia”.
Jak mówił Alexander Lowen, ciało pamięta każde emocjonalne zranienie. Przykład z mojego ogródka. Rana odrzucenia może dosłownie tworzyć w ciele „zapadnięcia”, np. wklęsłość w klatce piersiowej, co na poziomie symbolicznym pokazuje, że jakieś wydarzenie czy sytuacja było dla danej osoby „ciosem prosto w serce”. Gdy to odkryłam, kropki się połączyły i napłynęła empatia do siebie.
Rana odrzucenia. Jak się przejawia?
PRZEKONANIE
• „jestem nikim”,
• „nie mam prawa tu być”,
• „nie mam prawa istnieć”,
• „do niczego się nie nadaję”,
• „jestem porażką”,
• „jestem zerem”.
Kiedy włącza się rana odrzucenia, ogarnia Cię przekonanie, że jesteś nikim i do niczego się nie nadajesz. Odrzucasz siebie takim, jakim jesteś, bo sądzisz, że „coś jest z Tobą nie tak”. Za odrzuceniem kryje się: wstyd, poczucie winy, lęk, złość.
ZACHOWANIE
Gdy rana odrzucenia się aktywuje, nakładasz maskę uciekającego (lub wycofanego). W takich chwilach nie jesteś sobą – stery przejął umysł Ego i stare mechanizmy obronne.
To mogą być momenty, gdy:
• pojawia się lęk i ataki paniki (podświadomie wywołane lękiem przed odrzuceniem);
• porównujesz się z innymi;
• wątpisz w siebie – więc sabotujesz każdy swój cel;
• boisz się krytyki i panicznie unikasz błędów, co sprawia, że uciekasz w perfekcjonizm;
• masz ochotę uciec lub wycofać się, ponieważ boisz się, że wpadniesz w panikę lub ogarnie Cię niemoc;
• uciekasz w świat fantazji, zamiast działać (wybierasz intelekt zamiast materialnych doświadczeń);
• wycofujesz się / starasz się być niezauważony / izolujesz się od innych
• nie mówisz i nie działasz w sposób, na jaki Ty masz ochotę, zamiast tego zachowujesz się tak, aby przypodobać się innym, dzięki czemu wierzysz, że nie doświadczysz odrzucenia;
• czujesz, że nie zasługujesz na to, co najlepsze – nie potrafisz stanąć za sobą i swoimi potrzebami;
• odbierasz sobie prawo do istnienia i zajmowania przestrzeni.
Perfekcjonizm to jeden z mechanizmów obronnych rany odrzucenia, który – jak pokazuje moja praca z Klientkami – dotyka wielu kobiet. „Muszę być bezbłędna, żeby nie zostać odrzucona” – to głos Ego, który powoduje utknięcie i zatrzymuje w miejscu. Lęk przed błędem paraliżuje, blokuje spontaniczność, a w konsekwencji… podtrzymuje odrzucenie. Bo jeśli nie pozwalam sobie na bycie niedoskonałą, odrzucam samą siebie.
Rana odrzucenia. Trójkąt życia i trzy poziomy (oblicza)
Trójkąt życia to trzy oblicza odrzucenia. Często nie zdajemy sobie sprawy z wszystkich trzech aspektów i skupiamy się na jednym, myśląc, że tylko on nas dotyczy. A w rzeczywistości każdy z nich na siebie oddziałuje z taką samą mocą.
• Odrzucam siebie – nie akceptuję swoich uczuć, myśli czy potrzeb.
• Odrzucam innych – z lęku przed bliskością odpycham ludzi, zanim oni zdążą odejść.
• Czuję się odrzucona – interpretuję zachowania innych osób jako dowód, że mnie nie chcą.
Co to oznacza w praktyce? Że w takim samym stopniu jak odrzucasz siebie – odrzucasz innych i czujesz się odrzucona przez innych. Czyli to, co pokazuje nam świat na zewnątrz – np. brak akceptacji od innych – jest lustrem tego, jak bardzo odrzucamy siebie.
Rana odrzucenia. Kroki do uzdrowienia
Najważniejsze, pamiętaj, że rana to nie TY. Gdy rana się aktywuje i nakładasz maskę – przestajesz być sobą. Gdy byłaś dzieckiem, maska chroniła Cię przed odczuwaniem bólu i cierpienia. Dziś jako dorosła kobieta / dorosły mężczyzna, możesz zareagować inaczej.
KROK 1: rozpoznanie, że EGO przejęło stery
Jeśli wchodzisz w osąd lub obwinianie siebie i innych, rozpamiętujesz przeszłość lub martwisz się o przyszłość – masz gwarancję, że Twój umysł EGO przejął kontrole. Łatwo rozpoznasz to po odczuciu dyskomfortu, lęku, wstydzie, poczuciu winy, złości, wątpliwościach i innych emocjach powodujących napięcie w ciele czy zamrożenie.
Możesz pytać siebie w ciągu dnia:
• Co czuję: spokój czy dyskomfort?
Jeśli zamiast spokoju i spełnienia, czujesz dyskomfort – to sygnał, że nie jesteś sobą i włączyły się mechanizmy obronne EGO.
• Jeśli dyskomfort, to kogo obwiniam w tej sytuacji i jak reaguję?
Odpowiedź na pytanie, kogo obwiniasz i jakiej emocji doświadczasz oraz w jaki sposób reagujesz, pomoże Ci rozpoznać, która rana się aktywowała. Następnie Twój sposób zachowania, by odciąć się od bólu i rany, wskazuje na maskę, którą w danym momencie nałożyłaś (uciekający / wycofany, zależny, masochisty, surowy, kontrolujący).
• Kiedy obwiniasz siebie, doświadczając głównie lęku, chodzi o ranę odrzucenia i/lub porzucenia.
• Kiedy obwiniasz siebie, doświadczając wstydu, chodzi o ranę upokorzenia.
• Kiedy obwiniasz osobę płci przeciwnej, doświadczając złości, chodzi o ranę zdrady. Jeśli jednak nie wyrażam swojej złości do tej konkretnej osoby (nie buntuje się bezpośrednio), to aktywniejsza niż rana zdrady jest rana porzucenia.
• Kiedy obwiniasz siebie lub osobę tej samej płci, doświadczając złości, chodzi o ranę niesprawiedliwości. Jeśli jednak nie wyrażam swojej złości do tej konkretnej osoby (nie buntuje się bezpośrednio), to aktywniejsza niż rana niesprawiedliwości jest rana odrzucenia.
KROK 2: rozpoznanie, co czuję „tu i teraz”
• Co teraz czuję w ciele?
Czuję np.: ból w klatce piersiowej, kłucie w sercu, ból brzucha, ból kręgosłupa, ból pleców, napięcie w karku i ramionach, ściśnięty żołądek, ściśnięte gardło…
• Jaki mam teraz stan emocjonalny?
Czuję np. poczucie winy, wstyd, smutek, lęk, złość… A pod wpływem stłumionych emocji stałam się… np. nerwowa, podminowana, napięta, senna, zmęczona, zmartwiona, zmieszana, obrażona, zdezorientowana, zrezygnowana, zawiedziona.
KROK 3: uwolnienie emocji, które w sobie rozpoznałaś
🌿 1. Bądź obecna
Żeby rozpoznać emocje, jakie Ci towarzyszą, musisz być w „tu i teraz”. Kiedy nazwiesz główną emocję, która wypłynęła na wierzch, daj intencję: Pozwalam, aby energia (i tu nazwa emocji) napłynęła do mojego ciała fizycznego.
🌿 2. Obserwuj z pozycji Przytomnego Świadka 👁️
Skieruj uwagę do ciała jako Przytomny Świadek. Zobacz, co dzieje się z energią wewnątrz Twojego ciała, gdy emocja napływa do ciała. Gdzie czujesz napięcie, ból, mrowienie, ścisk, ciężar albo inne doznania… Tylko obserwuj, nie oceniaj. Jeśli będą pojawiać się myśli albo interpretacje umysłu – zauważaj i wracaj do czystej obserwacji bez osądzania tego, co się dzieje.
🌿 3. Daj intencję uwolnienia emocji
Czy moją intencją jest uwolnić energię (i tu nazwa emocji) ze swojego umysłu?
Odpowiedz: tak.
Kiedy?
Odpowiedz: teraz (często odpowiedź „teraz” wystarczy, by wywołać wewnętrzne rozluźnienie).
Weź wdech i poczuj jak z wydechem energia emocji wypływa z Twojego ciała fizycznego.
Powtarzaj proces dla wszystkich emocji, które się pojawiły do momentu aż poczujesz więcej przestrzeni w ciele i ulgę.
🌱🌱🌱
Dodatkowe sposoby na pracę z raną:
• Dialog z wewnętrznym krytykiem – zamiast go zwalczać, powiedz: „Słyszę cię. Wiem, że chcesz mnie chronić. Ale wybieram inaczej.”
• Nowe doświadczenia – zrób coś mimo lęku, pokaż swojemu systemowi nerwowemu, że świat nie kończy się na odrzuceniu.
• Samoakceptacja – pytaj siebie: Kiedy najczęściej odrzucam siebie? I ucz się reagować miłością zamiast krytyką.
Pamiętaj: każdy moment samoświadomości to krok ku uzdrowieniu.
Rana odrzucenia. Na przykładzie jednej z moich małych historii…
Przez ostatnie cztery lata pojawiałam się w social mediach i znikałam. Czasem przerwy w publikowaniu trwały kilka tygodni, a czasem kilka miesięcy… Przełom nastąpił w marcu tego roku – gdy zrobiłam sobie 60-dniowe wyzwanie i poprowadziłam codzienne live’y, które ewoluowały w cotygodniowe niedzielne transmisje na żywo. Wtedy odnalazłam swoją regularność i rytm.
Jednak nie byłoby to możliwe bez rozpoznania w sobie głębokiej rany odrzucenia, która manifestowała się wiecznym uciekaniem i szukaniem wymówek. A przed czym uciekałam? Głównie przed krytyką i bólem odrzucenia. Jednak – jak się pewnie domyślasz – ucieczka przed odrzuceniem nie leczy rany odrzucenia… To co leczy ranę, to jej rozpoznanie, Obecność – gdy się aktywuje i przerwanie utartego wzorca.
Jeśli od jakiejś sytuacji uciekasz z lęku przed odrzuceniem – przełamaniem wzorca będzie świadome wejście w tę sytuację. Z pozycji przytomnego Obserwatora, który odczuwa emocje w ciele i pozwala energii płynąć bez oceny i bez presji, aby jak najszybciej pozbyć się bólu. Kluczem jest akceptacja. Łatwo powiedzieć – czasem trudniej zrobić – bo jak rzucisz okiem na mapę świadomości Hawkinsa, to się rychło zorientujesz, że akceptacja to nie byle co, a wysoki stan świadomości.
Zatem, co możesz zrobić z tą wiedzą? Możesz zacząć łapać wszystkie momenty, kiedy włącza Ci się tryb uciekiniera i obserwować siebie. Zaprzestać ucieczki i przełamać wzorzec, jeden raz, drugi, trzeci, a potem już z górki…
📩 A jeśli nie chcesz przechodzić przez to sama, możemy zrobić to wspólnie podczas sesji 1:1. Nauczę Cię, jak rozpoznawać TE MOMENTY i co robić z umysłem i ciałem, gdy aktywuje się rana odrzucenia i włącza tryb uciekiniera. Tak abyś przestała powielać stare wzorce zachowań, które już od dawna Ci nie służą i zaczęła działać z przytupem.

