Moje osiem miesięcy w ośrodku medytacyjnym. Częste randki ze sobą i z ciszą. Oraz trzydniowy warsztat w milczeniu. Czego mnie nauczyły te doświadczenia? Oto moje trzy najpiękniejsze lekcje, które dostałam od ciszy. Wierzę, że i Ciebie mogą zainspirować.
LEKCJA 1: cisza odsłania prawdę
„Im bliżej jesteś prawdy, tym cichszy stajesz się w środku.”
– Naval Ravikant
„Myślę 99 razy i nic nie znajduję. Przestaję myśleć, pływam w ciszy i dociera do mnie prawda.”
– Albert Einstein
Cisza to jedna z najkrótszych dróg do poznania siebie. Na co dzień nastrajamy uszy na zewnątrz. Odcięci od odczuć w ciele gnamy przed siebie. W biegu przenosimy uwagę z jednej czynności na kolejną. Popychani przez najbardziej nieświadome wzorce ślizgamy się po powierzchni doświadczenia i nie słyszymy siebie. Gdy przychodzi moment zatrzymania i odcięcia od zewnętrznych bodźców, nawiązujemy kontakt z wewnętrznym głosem intuicji i docieramy do naszej studni mądrości.
Zapytaj siebie:
- Jak czuję się w ciszy sam ze sobą?
- Jak długo potrafię pozostać w milczeniu?
- Kiedy ostatnio zanurzyłem się w ciszy i usłyszałem siebie?
- Ile czasu w ciągu dnia przeznaczam na spotkanie ze sobą samym?
Cisza odsłania najważniejszą prawdę. Dzięki niej odkrywamy najuczciwszą wersję siebie. Gdy milczymy, możemy być w pełni sobą. Przestajemy stwarzać pozory i docieramy do sedna. Cisza przyjmuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Pozwala przekierować uwagę z niekończącej się listy rzeczy do zrobienia na świadome bycie tu i teraz.
LEKCJA 2: cisza rodzi empatię
„Masz wspaniały dar milczenia, Watson. To sprawia, że jesteś nieoceniony jako towarzysz.”
– Arthur Conan Doyle „Sherlock Holmes”
Uważne słuchanie to towar deficytowy. Odnoszę wrażenie, że ludzie wolą mówić niż słuchać. Niestety, sama czasem się na tym łapię. Ktoś do mnie mówi, a ja zamiast stać się czystym słuchaniem, kombinuję, co by tu mądrego powiedzieć. Na szczęście, z ciszą znam się nie od dziś i w końcu nauczyłam się milczeć. A to milczenie otworzyło mnie na autentyczne słuchanie.
Gdy następnym razem zaczniesz mówić, zaobserwuj:
- Jak długo potrafię słuchać, nie odczuwając potrzeby mówienia?
- Jak często przerywam swojemu rozmówcy?
- W jakich momentach odpływam myślami?
- Co czuję, gdy milczę? Spokój, dyskomfort, zniecierpliwienie?
Gdy milkniesz, stwarzasz drugiej osobie przestrzeń do swobodnego wyrażenia siebie. Twoja cisza mówi, „widzę Cię i jestem gotów Cię usłyszeć.” Otwierasz swoje serce na współodczuwanie, co nie oznacza, że przejmujesz czyjeś emocje, ale że je uznajesz i akceptujesz. Stajesz się słuchaniem. Bez dawania złotych rad, oceny czy komentarza. Tworzysz bezpieczną przystań, a Twój rozmówca czuję widziany i wysłuchany.
Kiedy świadomie praktykujesz milczenie i uważne słuchanie – widzisz więcej i głębiej doświadczasz. Budujesz trwalsze relacje.
LEKCJA 3: cisza uczy akceptacji
„Mnie się wydaje, że naprawdę zaczynamy mówić za dużo. Wszyscy mówią, mówią, tymczasem tak naprawdę, prawdziwe, warte wypowiedzenia myśli rodzą się trzy, cztery na epokę.”
– poetka Wisława Szymborska
Słowa, słowa, słowa… Żyjemy w erze informacji. Słowa lawinowo zalewają ekrany telefonów i laptopów. Hałas, zgiełk i przesyt. Codzienna paplanina zastępuje autentyczne wyrażanie siebie i tworzy iluzję komunikacji. Usiłujemy zagadać rzeczywistość. Na siłę przekonać do swoich racji. Zapominając, że to, co najważniejsze ukryte jest między słowami. W ciszy. W spojrzeniu. Geście. Uśmiechu.
Zanim zaczniesz mówić, zadaj sobie pytanie:
- Po co chcę to powiedzieć?
- Jaką wartość wniosą moje słowa?
- Komu to przyniesie korzyść?
- Kogo chce przekonać do swoich racji – innych czy siebie?
- Jakie emocje kryją się za słowami, które wypowiadam?
Cisza i brak komentarza to często najlepszy wybór – nie tylko dla nas, ale także dla innych. Bo czy każdy chce lub musi poznać moją czy Twoją opinię? Warto cedzić słowa przez grube sito i zostawiać perełki. Słowa to odpowiedzialność. Nie zaśmiecaj swojej przestrzeni i przestrzeni innych. Mów, gdy Twoje słowa wzbogacą ciszę. Milcz, gdy mogą ją zubożyć.
Kilka faktów ze świata nauki
ZAINWESTUJ DWIE MINUTY W CISZĘ
Badanie Trusted Source z 2006 r. wykazało, że już 2 minuty ciszy po słuchaniu muzyki znacznie obniżyło tętno i ciśnienie krwi badanych. Co więcej, nawet w porównaniu z relaksującą muzyką to cisza najkorzystniej wpływa na zdrowie człowieka
DWIE GODZINY CISZY
W 2013 roku badanie struktury i funkcji mózgu ujawniło, że co najmniej dwie godziny ciszy mogą skutkować powstaniem nowych komórek mózgowych w obszarze związanym z uczeniem się i zapamiętywaniem.
INNE ZDROWOTNE KORZYŚCI
Zarówno eksperci, jak i badania naukowe potwierdzają, że w naszym świecie przepełnionym hałasem czas spędzony w ciszy przynosi wiele korzyści zdrowotnych:
- obniża ciśnienie krwi
- poprawia koncentrację i skupienie
- uspokaja gonitwę myśli
- stymuluje wzrost mózgu
- redukuje kortyzol – hormon stresu
- pobudza kreatywność
- leczy bezsenność
- wzmaga uważność
Zobacz także:
wiersz: Mój wiersz o ciszy
wideo i artykuł: Nadwrażliwy układ nerwowy. Czy na pewno jesteś „zbyt wrażliwa”? – aby głębiej zrozumieć swoją wrażliwość i to, jak pracować z układem nerwowym.
Jeśli czujesz, że chcesz wzmocnić swoje poczucie własnej wartości i nauczyć się stawiać granice w zgodzie ze sobą – zobacz, jak wygląda praca 1:1 ze mną. W tym procesie uczysz się zatrzymywać w ciszy i wracać do siebie, zamiast uciekać w nadmiar bodźców i analizowania.

