O ranie porzucenia mówiłam podczas niedzielnego live’a: „Relacja z ojcem / matką. Jak zmieni się Twoje życie, gdy zdejmiesz maskę zależnego?”. Ten wpis powstał jako pogłębienie tematu na podstawie koncepcji pięciu raz z dzieciństwa stworzonej przez kanadyjską terapeutkę Lise Bourbeau.
Zmiany, jakie zaszły w moim życiu dzięki pracy z ranami, są tak ogromne, że dzielę się tą wiedzą z nadzieją, że odmieni również Twoje. Wierzę, że skoro tu jesteś, rola ofiary dłużej Ci nie leży… Jesteś gotowa, aby zauważyć mechanizmy ego, zdejmować kolejne fragmenty maski i wracać do swojej prawdziwej tożsamości.
Rana porzucenia. Jak powstaje?
Rana porzucenia powstaje między pierwszym a trzecim rokiem życia w relacji z rodzicem przeciwnej płci, czyli u dziewczynek w kontakcie z ojcem, a u chłopców z matką. Porzucenie dotyczy braku wsparcia na płaszczyźnie emocjonalnej. Co oznacza, że dziecko nie otrzymało wystarczającej troski albo nie taką, jakiej oczekiwało. Np. rodzic poświęcał więcej uwagi rodzeństwu albo pracy.
Ważne: rana porzucenia jest przeżywana pasywnie we wnętrzu człowieka. Z raną porzucenia bardzo mocno powiązana jest rana zdrady.
Największy lęk: samotność
Maska rany odrzucenia: zależny
Zdjęcie maski i uzdrowienie rany: bycie samodzielnym
Największa potrzeba: uznanie własnej siły
Rana porzucenia. Jak wygląda w ciele?
Porzucenie to nie tylko emocjonalna rana – manifestuje się też w ciele. Główne cechy fizyczne to:
Budowa: szczupłe, długie ciało, brak sprężystości
Mięśnie: słabo rozwinięte
Postawa: plecy zgarbione, barki opuszczone, ręce zwisają wzdłuż ciała
Części ciała: niektóre części ciała opadające lub wiotkie, jakaś cz. ciała zlokalizowana niżej niż normalnie
Oczy: wielkie i smutne lub zapadnięte
Gesty: często opiera się o coś lub o kogoś
Głos: słaby, dziecięcy lub płaczliwy
Ubrania: sprawiają wrażenie za dużych, obszerne lub obwisłe
Rana porzucenia. Jak objawia się w zachowaniu?
Gdy aktywuje się rana porzucenia, a Ty zakładasz maskę zależnego, nie działasz z poziomu swojej autentyczności. Kieruje Tobą Ego oraz maska zależnego, która w dzieciństwie miała chronić Cię przed bólem samotności.
To odczucia, sytuacje i zachowania, m.in. gdy:
- odczuwasz ogromny smutek, którego źródła nie znasz (również w towarzystwie innych osób);
- płaczesz w samotności nawet przez długie godziny, nieświadomie użalając się nad swoim życiem;
- reagujesz jak dziecko spragnione uwagi – płacząc, narzekając albo zdając się na bieg zdarzeń, ponieważ wierzysz, że samodzielnie sobie nie poradzisz;
- wpadasz w zmienność nastrojów i emocje łatwo przejmują nad tobą kontrolę;
- pytasz o radę, tylko aby zdobyć zainteresowanie, a i tak nie działasz według udzielonych ci wskazówek;
- wyświadczasz komuś przysługę, oczekując rewanżu;
- zaniedbujesz własne potrzeby i nie poświęcasz sobie uwagi;
- rezygnujesz z ważnego dla siebie przedsięwzięcia / projektu;
- odgrywasz przedstawienie, by zyskać zainteresowanie i mieć pewność, że nikt cię nie zostawi;
- wywołujesz u siebie różne choroby, dramaty lub inne trudności, aby otrzymać wsparcie i poczucie, że ktoś się tobą zajmie;
- wywołujesz w innych niepokój przez próbę osaczania czy nadmiernego przywiązania i tym samym ludzie się od ciebie odsuwają,
- nie potrafisz zakończyć relacji, które ci nie służą, z lęku przed samotnością.
Uzdrowienie rany porzucenia pojawia się wtedy, gdy potrafisz czuć się spokojnie i bezpiecznie również w samotności, bez potrzeby zabiegania o poklask innych. Twoja codzienność nabiera równowagi i traci dramatyczny charakter. Coraz chętniej podejmujesz się nowych wyzwań. Potrafisz konsekwentnie realizować swoje cele nawet bez zewnętrznego wsparcia.
Rana porzucenia. Trójkąt życia i trzy oblicza porzucenia
Trójkąt życia to trzy oblicza odrzucenia. Często nie zdajemy sobie sprawy z wszystkich trzech aspektów i skupiamy się na jednym, myśląc, że tylko on nas dotyczy. A w rzeczywistości każdy z nich na siebie oddziałuje z taką samą mocą.
- Porzucam siebie – brak bycia dla siebie wsparciem – ucieczka od trudnych uczuć w zależności (np. nadmierna towarzyskość, pracoholizm, oglądanie seriali, kompulsywne jedzenie).
- Porzucam innych – np. sabotowanie relacji (np. nadmierną kontrolą, potrzebą uwagi, dramatyzowaniem), co w efekcie odpycha innych
- Czuję się podrzucona – interpretacja neutralnych zachowania innych jako dowód, że nie jestem ważna (np. ktoś nie odpisze kilka godzin – „już mnie nie chce”)
Co to oznacza w praktyce? Że w takim samym stopniu jak porzucasz siebie – podrzucasz innych i czujesz się podrzucona przez innych. Czyli to, co pokazuje nam świat na zewnątrz – np. brak wsparcia – jest lustrem tego, jak bardzo porzucasz siebie. Im częściej porzucasz siebie, tym mocniej doświadczasz lęku przed samotnością i opuszczeniem przez innych. To sprawia, że uzależniasz się od obecności innych osób i nieświadomie ich odpychasz poprzez narzucanie się, osaczanie i szukanie nadmiernego wsparcia.
Rana porzucenia. Jak krok po kroku wracać do siebie?
Najpierw zapamiętaj! Kiedy rana się uaktywnia i zakładasz maskę – tracisz kontakt ze swoją prawdziwym naturą. W dzieciństwie maska pomagała Ci przetrwać i odcinała od cierpienia. Jako dorosła kobieta czy dorosły mężczyzna dysponujesz całym wachlarzem możliwości – możesz wybrać nowe reakcje.
KROK 1. Zauważ, kiedy głos EGO przejmuje prowadzenie
Rozpoznasz to łatwo: kiedy zaczynasz oceniać, krytykować siebie lub innych, ciągle wracasz do przeszłości albo zamartwiasz się przyszłością. To sygnał, że umysł EGO odtwarza stare programy. Towarzyszą temu emocje, które odbierają spokój: wstyd, lęk, poczucie winy, złość, wątpliwości czy napięcie w ciele.
Zadaj sobie w ciągu dnia dwa pytania:
- Czy czuję spokój, czy raczej napięcie? Jeśli nie ma spokoju, prawdopodobnie uruchomiły się mechanizmy obronne.
- Kogo obwiniam i co robię? Ta odpowiedź pokaże Ci, która rana została dotknięta i po jaką maskę sięgasz: wycofanie, zależność, kontrola, surowość czy masochizm.
Wskazówki:
Jeśli obwiniasz siebie i dominującym uczuciem jest lęk → prawdopodobnie chodzi o ranę odrzucenia lub porzucenia.
Jeśli w tle jest wstyd → to rana upokorzenia.
Jeśli złościsz się na osobę płci przeciwnej → rana zdrady. Gdy jednak tłumisz bunt i nie wyrażasz złości, bardziej aktywna jest rana porzucenia.
Jeśli pojawia się złość wobec siebie lub osoby tej samej płci → to rana niesprawiedliwości. Jeśli jednak nie wypowiadasz złości otwarcie, zwykle bardziej działa rana odrzucenia.
KROK 2. Skieruj uwagę na teraźniejszość i ciało
Zadaj sobie pytania:
Jakie odczucia mam teraz w ciele? (np. ucisk w żołądku, napięcie w barkach, ścisk w gardle, ból w sercu czy w brzuchu).
Jaki stan emocjonalny dominuje? (smutek, lęk, poczucie winy, rozdrażnienie, zmęczenie, zagubienie, rezygnacja…).
KROK 3. Uwolnij rozpoznane emocje
🌿 1. Zatrzymaj się i bądź obecna
Nazwij główną emocję i powiedz sobie: „Pozwalam, by energia (np. lęku, złości, smutku) mogła przepłynąć przez moje ciało”.
🌿 2. Obserwuj jak Świadek
Kieruj uwagę do ciała i obserwuj, co się dzieje: gdzie pojawia się napięcie, ścisk, mrowienie czy ciężar. Niczego nie oceniaj. Jeśli pojawiają się myśli – zauważ je i wróć do obserwacji.
🌿 3. Daj intencję uwolnienia
Możesz spytać siebie: „Czy chcę teraz uwolnić tę emocję z umysłu i ciała?” Odpowiedz: tak. Kiedy? – Teraz.
Zrób wdech i poczuj, jak wraz z wydechem energia emocji opuszcza Twoje ciało. Powtarzaj, aż poczujesz lekkość i więcej przestrzeni w środku.
Dodatkowe metody pracy z raną porzucenia
- Dialog z wewnętrznym krytykiem – nie walcz, ale odpowiedz: „Widzę Cię, wiem, że chcesz mnie chronić, ale wybieram inną drogę.”
- Nowe doświadczenia – zrób krok wbrew lękowi przed samotnością, zamiast od razu szukać towarzystwa czy wsparcia na zewnątrz, daj sobie chwilę sama ze sobą. Obserwuj, jak się czujesz i co dzieje się w Twoim ciele. Jakie myśli przypływają. Po prostu świadomie oddychaj i obserwuj.
- Samoakceptacja – np. zapytaj: „Kiedy ostatnio porzuciłam ważny dla siebie projekt?” i wybieraj reakcję pełną łagodności zamiast krytyki.
- Każda chwila samoświadomości to krok bliżej do wewnętrznego uzdrowienia.
Rana porzucenia. Zdjęcie maski zależnego
Pod maską zależnego kryje się człowiek pełen możliwości – potrafi jasno komunikować swoje potrzeby, ma świadomość pragnień i wykazuje się wytrwałością oraz siłą przekonywania. Gdy naprawdę mu na czymś zależy, działa z determinacją. Często wyróżnia się talentem aktorskim, umiejętnością przyciągania uwagi i naturalną pogoda ducha. Jest to osoba towarzyska, emanująca życiową energią, wspierająca i wrażliwa na innych, z autentycznym zainteresowaniem ich historią. Kiedy potrafi okiełznać własne lęki, może korzystać ze zdolności psychologicznych i kreatywnych – niejednokrotnie obdarzona bywa również artystycznymi talentami. Choć ma w sobie naturę społecznika, równie mocno potrzebuje momentów samotności, aby odzyskać równowagę i kontakt ze sobą.
Rana porzucenia. Z mojego życia wzięte…
Pamiętam, jak dziś, gdy usłyszałam w głowie głos: „rzuć to w diabły, coaching nie da Ci dobrych narzędzi do pracy z innymi. Poszukaj czegoś bardziej duchowego…” I omal porzuciłam Szkołę, a wraz z tym marzenia o głębszej pracy z ludźmi. Ta młodsza wersja mnie jeszcze nie połączyła kropek, że ten głos w głowie przemówił, bo aktywowała się RANA PORZUCENIA, a wraz z nią sprytny umysł EGO, który słynie z bojkotowania chwili Obecnej. A w tamtej chwili czułam ogromny ból…, więc włączył się stary wzorzec porzucania, aby odciąć się od czucia,
Na szczęście miałam Obecnych ludzi wokół, którzy mnie „w tym porzucaniu” zatrzymali i pomogli zmienić perspektywę. I zamiast patrzeć na zewnątrz, skierowali moją uwagę w głąb. I oczywiście wraz z tym patrzeniem wypłynęły różne przekonania, natomiast to, co było najważniejsze w tym procesie – to spotkanie z wypieranymi emocjami. A trochę tego było. Wstyd, poczucie winy, lęk, złość, znalazła się też i pycha… Emocje przepuszczone przez ciało pod wpływem Obecności się rozpuściły… i dokończyłam przedsięwzięcie. Wzięłam udział w następnych sześciu zjazdach i zostałam absolwentką.
A to, co wiem dziś – to, że coaching (oprócz masy narzędzi, technik, metod…) nauczył mnie bycia Obecną, słuchania sercem i dawaniem przestrzeni. I to jest bezcenne. Obecność. Przytomna Obecność. Bo w tej przytomnej obecności każda rana się rozpuści. Rana porzucenia również.
📩 Jesli czujesz, że porzucenie i bycie porzucaną, to Twój temat, zapraszam na sesję 1:1, gdzie w pełnej Obecności popatrzymy, jakie stare programy doklejone są do tej rany. Zaczniesz je rozpuszczać i będziesz realizować to, co dla Ciebie naprawdę ważne. Projekty w pracy, relacje, marzenia…

